Maffashion x Tezenis

Kiedy ponad 10 lat temu (w trakcie studiów) przyjechałam do całkowicie obcej mi Warszawy… nie znając jej, nie znając ludzi, a przez pierwsze pare miesięcy nieustannie gubiąc się i nie potrafiąc znaleźć konkretnej ulicy… nie wiem czy tak chillu powiedziałabym Wam: A raz się żyje, do odważnych świat należy, zawsze warto próbować etc.

Ja przyjechałam tu bo dostałam prace w showroomie z biżuterią. W moim rodzinnym mieście kończyła mi się umowa o pracę, wiec stwierdziłam… a co tam, jak będzie źle, nie będę miała do kogo się odezwać, oraz z czego utrzymać, najzwyczajniej w świecie wrócę. Przeprowadzka to był skok na głęboka wodę. Pochodzę z przepięknego, kochanego aczkolwiek małego miasta. Dlatego dziś zanim zrobiłam to zdjęcie (wiecie ze się wstydziłam) przypomniałam sobie, co zrobiłam kiedyś wyprowadzając się z komfortowych, rodzinnych stron. Nie byłam pewna siebie ale zaryzykowałam!

Właśnie „raz się żyje”.

Ta dawna dziewczyna, która tułała się ze słuchawkami na uszach słuchając nowej płyty Brodki „Granda” idąca właśnie tym skrzyżowaniem teraz widzi siebie (w samym centrum stolicy!) w olbrzymim formacie!!! Nie tylko tym na plakacie Tezenis gigantycznych rozmiarów. Widzę przede wszystkim gigantyczna drogę jaka przeszłam, ilość pracy, zaangażowania i rozwoju!

Moi drodzy! Pierś do przodu i idźcie śmiało przez życie! Może być tez pierś w stroju kąpielowym.

61957194_2500442803333926_1584692221821583360_n