Czekoladki od MakeUpRevolution

MakeUpRevolution to marka, która bije rekordy popularności i jest znana już każdej miłośniczce makijażu. Podąża za największymi trendami i wciąż zaskakuje nowinkami. Inspiruje się największymi firmami kosmetycznymi, lecz zarzuca się jej zbyt łudzące podobieństwo do innych produktów. Odpowiedniki stały się tak rozchwytywane, że niemal przebiły swoje pierwowzory. Dobrej jakości produkty w znacznie niższej cenie przyciągnęły rzeszę fanek.

Największym hitem MakeUpRevolution stały się tzw. „czekoladki” wzorowane na słynnych Chocolate Barod Too Faced.

Opakowania kształtem przypominają tabliczki czekolady. Wyglądają tak apetycznie! Aż ma się ochotę je schrupać!

1

Wykonane są z trwałego, mocnego plastiku. Prezentują się naprawdę dobrze, a jakość wykonania jest znakomita! Zadowolą nawet najbardziej wymagające kobiety. W środku znajduje się dość spore lusterko. Doskonale odzwierciedla rzeczywistość bez zniekształceń. Jest przydatne w makijażu, tak jak załączony aplikator, który znajduję się pod rzędem cieni. Długa, obustronna pacynka nie jest profesjonalnym narzędziem. Mimo to jej jakość nie odstaje od reszty. Na pewno sprawdzi się u osób, które rozpoczynają przygodę z make-up’em, a zawsze w razie potrzeby można wymienić ją na ulubiony pędzelek, który powinien zmieścić się wewnątrz. Całość zamykana jest na solidny zatrzask. To wszystko powoduje, że paletka jest kompletna i bardzo trwała. Można ją bez obaw zabrać w podróż. Warto jednak podkreślić, że wymiary zestawu jak i waga są dość znaczne.

Po czasie użytkowania nadal prezentuje się godnie, jedynie śliska powierzchnia łatwo ulega drobnym zarysowaniom. Na duży plus zasługuje to, iż na plastiku nie ma nadruków, które z czasem mogłyby ulec starciu.

2 3

Nowa paletka zamknięta jest w ochronnym kartoniku z przezroczystym okienkiem. Cały jej design jest uroczy.

5

Z pudełeczka wydobywa się delikatny, słodki zapach czekolady, który  jeszcze bardziej odzwierciedla charakter  paletki i dodaje atrakcyjności. Jest syntetyczny i trudno doszukiwać się w nim naturalnej woni kako. Ma mnóstwo zwolenników, jednak nie każdemu się on podoba. Po aplikacji cieni jest już niewyczuwalny.

6

Jeśli chodzi o same cienie w zestawie jest ich aż 16, z czego dwa są większych rozmiarów niż reszta. Do wyboru jest sporo wersji kolorystycznych, jednak można zauważyć pewną powtarzalną zasadę. Wewnątrz głównie znajdują się zróżnicowane barwy i wykończenia. Z całą pewnością znajdują się w nich dzienne maty do konturowania i delikatnego podkreślenia oka,kilka bazowych cieni, ciemniejsze barwy do wykonania smoky eye, brokaty i folie, które sprawdzą się w wieczorowych makijażach, a także kilka szalonych kolorków! Można śmiało powiedzieć, że czekoladki są bardzo uniwersalnymi, a jednocześnie ciekawymi paletkami, ponieważ da się z nich wykonać dowolny makijaż. Warto zaznaczyć, że w większości z nich jest kilka odcieni bardzo zbliżonych do siebie.

Dobór kolorów nie jest przypadkowy. Warto zauważyć ich podobieństwo do kultowych paletek.

Poniżej lista zamienników:

w5e47

Jakość cieni jest różna. Można zaryzykować stwierdzeniem, że losowa. Zależy to przede wszystkim od wykończenia i barwy, ale nie zawsze. Jasne cienie, a szczególnie biele i beże z reguły tylko delikatnie odznaczają się na skórze. Absolutnie nie można powiedzieć tego o czerni czy ciemnych brązach, które cechują się wysoką pigmentacją. Maty w większości są suche, ale te w mocniejszych barwach wydają się być bardziej kremowe. Brokatowe i satynowe cienie wypadają najgorzej spośród całej reszty, natomiast tzw.folie są rewelacyjne. Ich pigment zaskakuje! Ma się wrażenie że aż wchodzi w skórę. Do tego ich piękne wykończenie może zaskakiwać!

pink chocolate kopia

11

2436

15

q422319

Aplikacja w większości przypadków jest przyjemna i prosta. Przy słabszych kolorach efekt krycia można stopniować do bardziej wyrazistego przez dokładanie kolejnej warstwy. Na ogół cienie łatwo się blendują, a w szczególności maty i satyny. Folie przylegają do powieki i dają cudowny, mokry efekt. Najlepiej nakładać je palcem lub gąbeczką dołączoną do zestawu. Do reszty sprawdzi się klasyczny pędzelek. Brokaty są najsłabszym ogniwem czekoladek. Wyraźnie odstają od całej reszty i są trudne w nakładaniu.

Problem osypywania się produktu jest zauważalny głównie w palecie przy nabieraniu, natomiast na powiece jest to znośne i znów zależy od formuły samych cieni.

20

Swatchekolorów, niektóre po nałożeniu kilku warstw

Trwałość wszystkich kolorów jest dobra. Cienie utrzymują się naprawdę długi czas. Są w stanie wytrzymać większość dnia w pracy, na uczelni czy w biegu. Kilka pierwszych godzin pozostają w idealnym stanie. Nie zbierają się w załamaniach i nie spływają z powiek. Później ich kolor stopniowo blednie. Wszystko oczywiście zależy od wielu czynników takich jak rodzaj cery, aktywność w ciągu dnia, ilość i sposób nakładania cieni. Przy nałożeniu odpowiedniej bazy można znacznie przedłużyć ich trwałość.

226

W palecie zawiera 22g produktu i jest dostępna na stronie producenta, a wielu przeróżnych drogeriach on-line, jak i sieciach sklepów Natura, SuperPharm czy Hebe, a ich ilość ciągle rośnie. Cena w zależności od miejsca zakupu i rodzaju paletki waha się od 25,99zł do 47,99zł.

Przeliczając ilość, jakość i atrakcyjność samych cieni jest to kwota bardzo dobra. Szczególnie  kiedy doliczy się do tego piękne i praktyczne opakowanie. Porównując czekoladki do innych drogeryjnych paletek zdecydowanie wypadają najlepiej pod każdym względem, natomiast porównując jest do produktów z wyższych półek to mają one kilka mankamentów.

Czekoladki od MakeUpRevolultion cieszą oko! Sam ich wygląd jak i dobór kolorystyczny jest odwzorowaniem najpopularniejszych paletek, a mimo to budzą zachwyt i biją rekordy popularności. Tak dobra jakość i niska cena zachęcają do kupna.

Co prawda nie jest to produkt najwyższej klasy, ale przy odpowiedniej bazie można wyczarować mnóstwo ciekawych makijaży. Duży wybór sprawia, że ciężko zdecydować się na jeden model.

Na szczęście ta czekolada nie tuczy! Dasz się skusić?

Tekst: CosmQueen