Black Mask, czyli czarna maska oczyszczająca pory

Zaskórniki to utrapienie, które dotyka każdego rodzaju cery. Trzeba przyznać, że nie dodają uroku. Są nieestetyczne i mogą wywoływać większe dolegliwości skórne. Walka z nimi jest uporczywa, a domowe sposoby nie okazują się skuteczne. Na ratunek ma przyjść słynna maska zachwalana przez mnóstwo kobiet.

Mowa o Pilaten, Black Mask czyli czarnej masce oczyszczającej pory. Producent opisuje ją jako:

„Niezwykle skuteczna, głęboko oczyszczająca maska typu peel-off na nos, czoło – strefa T lub całą twarz.Usuwa zaskórniki, wągry i inne zanieczyszczenia. Rozjaśnia, wygładza cerę, zmniejsza pory.”

Produkt typu „peel off” to taki, który po zastygnięciu można usunąć jednym ruchem. Brzmi ciekawie i bardzo obiecująco, jednak koreański produkt może budzić pewną nieufność.

Skład również budzi pewne wątpliwości… Przeważają tu jednak substancje dozwolone. Na pierwszym miejscu jest woda oraz popularne składniki używane w kosmetykach, a dodatkowo aktywny węgiel bambusowy i węgiel drzewny jako naturalny barwnik. Niepokojący może być metyloparaben, który został sklasyfikowany jako potencjalny alergen. Nie jest zalecany w kosmetykach dla dzieci i kobiet w ciąży.

 24236

Pełen skład:

Water, Polyvinylalcohol, Glycerin, Propyleneglycol, Collagen, Hamamelis virginianaextract, Portulacaoleraceaextract, Bamboocharcoal, Dmhydantoin, Methylparaben, CI 77266

 Tę słynną maskę można kupić niemalże wszędzie. Jest dostępna w większości drogerii on-line, a także stacjonarnie w Douglass, Rossmann, SuperPharm, Hebe, a całkiem niedawno można było ją spotkać nawet w supermarketach. Cena jest uzależniona od miejsca zakupu i może wahać się w granicach od 9,35zł do nawet 39,90 zł za tę samą pojemność 60g. Różnice są spore, dlatego warto szukać okazji!

Linki do produktu: Ezebra, Rossmann, Iperfumy, Cocolita, Hebe.

Kosmetyk jest zamknięty w czarnym, minimalistycznym kartoniku. W środku znajduje się tubka w tej samej stylistyce. Jest praktyczna i ma niewielkie rozmiary. Prezentuje się naprawdę dobrze i bardzo profesjonalnie, jednak brak na niej jakiejkolwiek informacji w języku polskim. Wszystko zostało zawarte na folii ochronnej. Po jej wyrzuceniu dodatkowych szczegółów należy wyszukać w Internecie. W nowym produkcie tubka jest zabezpieczona. Po odplombowaniu produkt sam wycieka z opakowania, dlatego należy być ostrożnym, również przy stawianiu opakowania w pozycji pionowej zakrętką w dół.

Już z większej odległości czuć chemiczny zapach, który może kojarzyć się z gumą, klejem lub lateksem. Po powąchaniu z bliska jest uciążliwy i duszący.

3w637

Sposób użycia

Przed aplikacją maski dokładnie oczyść cerę. Następnie przykryj twarz ciepłym ręcznikiem, na około 3-5 minut, w celu rozszerzenia porów. Równomiernie rozprowadź preparat na skórze twarzy, omijając takie miejsca jak usta, okolice oczu, brwi, linię włosów, zarost. Pozostaw maskę na około 10-15 minut lub do całkowitego wyschnięcia. Następnie delikatnie usuń ją z twarzy zaczynając od dołu kierując się ku górze. Ewentualne pozostałości zmyj wilgotną chusteczką.

 Formuła przypomina gęstą, kleistą smołę! Ma bardzo intensywny, rzadko spotykany w kosmetykach czarny kolor. Konsystencja jest płynna, ale dość ciężka. Trudno ją równomiernie rozsmarować na twarzy, gdyż w niektórych miejscach zbiera się nadmiar i całość spływa, z kolei w innych ciężko dołożyć kolejną warstwę. Tutaj też pojawia się problem, ponieważ nie do końca wiadomo ile kosmetyku nałożyć na twarz.

W każdy przypadku należy uważać na odzież, podłogę czy elementy łazienki, ponieważ maska mocno spływa. W każdej chwili może gdzieś kapnąć, a takie plamy bardzo ciężko usunąć, szczególnie z tkanin!

Przy cienkiej warstwie maska schnie około 15min-20min. Noszenie jej nie jest uporczywe, ale też nie sprawia większej przyjemności ani nie daje chwili relaksu. Ciężko usunąć cały płat na raz. Całość zwyczajnie odrywa się i kuszy. Trzeba wspomagać się mokrymi wacikami i mieć masę cierpliwości!

Z kolei gdy na twarz nałożymy obfitą ilość wtedy czas oczekiwania wydłuża się nawet do 40min! Można wspomóc się ciepłem suszarki, ale to nie jest najlepsza metoda pielęgnacji skóry! Po dokładnym wyschnięciu można usunąć maseczkę jako całość lub kilka większych płatów. W tym przypadku jest to bolesne, a po zabiegu twarz jest delikatnie zaczerwieniona, może lekko swędzieć i możemy odczuwać nieprzyjemne uczucie ściągania. Chociaż maseczkę można nakładać na dwa sposoby, na całą twarz lub punktowo np. tylko na policzki czy nos to działania są bardzo podobne. Faktycznie na szczątkach maseczki można zauważyć usunięte zaskórniki, to jednak efekt nie jest tak piorunujący jak na zdjęciach czy filmach na YouTube czy Instagramie.

Co prawda twarz wydaje się być bardziej miękka, oczyszczona i zmatowiona to głównym założeniem kosmetyku było pozbycie się wągrów, które nawet po odpowiednim przygotowaniu skóry w większości zostały swoim miejscu, nawet te najmniej widoczne…

Kolejnym minusem jest jej słaba wydajność. Maska starczy do pięciu, sześciu użyć. Konsystencje trzeba wyczuć, by nałożyć odpowiednią ilość. Gdy będzie za mało, to ciężko będzie ją usunąć, jeśli nałożymy za dużo, to nie zaschnie.

Maska ma rzeszę zwolenników i masę przeciwników- albo się ją kocha albo nienawidzi.

Dajcie znać czy miałyście okazję ją przetestować, czy się sprawdziła. Dla nas to kontrowersyjny produkt – zagadka.

 Tekst : CosmQueen